Wczytywanie...

Co robimy?

Jesteśmy koalicją lokalnych mieszkańców i organizacji społecznych, której celem jest powstrzymanie niebezpiecznego projektu – budowy Elektrowni Północ. W ramach kampanii koalicja prowadzi szeroko zakrojone działania zarówno na gruncie prawnym, jak i edukacyjnym. Bierzemy udział w postępowaniach prawno-administracyjnych oraz udzielamy wsparcia mieszkańcom Pomorza, którzy nie zgadzają się na budowę elektrowni. Przy współpracy z naukowcami przygotowaliśmy szereg ekspertyz i opinii, które podważyły wnioski płynące z dokumentów przygotowanych przez inwestora i wykazały szkodliwość planowanej elektrowni dla ludzi i środowiska. Prowadzimy kampanię zwiększającą świadomość społeczeństwa na temat zagrożeń płynących z budowy elektrowni. Stworzyliśmy portal stopep.org, który umożliwia wymianę informacji, także tych niewygodnych dla inwestora. Mamy nadzieję, że nasze działania umożliwią mieszkańcom rozważenie wszystkich za i przeciw tak, aby wybrać najlepsze rozwiązanie dla Kociewia i całego Pomorza.

Co możesz zrobić?

  • Dołącz do koalicji
  • Włącz się w postępowanie
  • Działaj w Internecie

Dowiedz się więcej

O nas

Koalicja Stop Elektrowni Północ powstała z inicjatywy mieszkańców Pomorza, którzy nie zgadzają się na budowę Elektrowni Północ. Koalicję tworzą lokalne i ogólnopolskie organizacje społeczne zaangażowane w ochronę zdrowia, przyrody i klimatu

Kalendarium

Historia społecznego sprzeciwu wobec budowy elektrowni na Pomorzu. Dowiedz się, jakie działania dotąd prowadziliśmy, jaka była na nie odpowiedź inwestora i co udało się osiągnąć Koalicji Stop Elektrowni Północ.

Skazani na Elektrownię Północ?

Mieszkańcy nie chcą elektrowni

Wielu lokalnych mieszkańców nie zgadza się na budowę w ich sąsiedztwie elektrowni, która bezpowrotnie zniszczy Kociewie jakie znają i kochają. Ludzie zdają sobie sprawę, że realizacja tej inwestycji na zawsze zmieni ich życie. Otworzy ten czysty region, znany z obfitych plonów, unikatowej kultury i czystego środowiska, na ciężki przemysł i wszystkie problemy, które on ze sobą niesie. Wbrew obietnicom inwestora będzie to więc zmiana na gorsze, jak to miało już miejsce w wielu innych miejscach w Polsce.

Dlatego Kociewiacy protestują przeciwko budowie Elektrowni Północ. Domagają się, by ich region rozwijał się w zgodzie z zasadami zrównoważonego rozwoju, stawiają na czystą energetykę odnawialną i inwestycje w ochronę czystego środowiska, które dla mieszkańców stanowi największy kapitał Kociewia.

Kilkadziesiąt osób ubiegało się o udział na prawach strony w postępowaniach prawno-administracyjnych związanych z inwestycją. Ludzie chcą mieć kontrolę nad najważniejszym procesem inwestycyjnym w regionie, domagają się przejrzystości i dostępu do rzetelnych informacji, a nie jedynie propagandy inwestora. Niestety w wielu przypadkach odmówiono im tego prawa, a projektu budowy elektrowni w regionie nikt na poważnie nie konsultował z mieszkańcami.

Opóźnienia inwestycji

Elektrownia Północ miała być największą, nową elektrownią węglową w Europie i flagowym projektem grupy inwestycyjnej Kulczyk Investments. Proces inwestycyjny ruszył w 2009 roku, a jej budowę przedstawiano jako nieuniknioną.

Początkowo inwestor zakładał, że otrzyma ostateczne pozwolenie na budowę w czerwcu 2011 roku, a budowę rozpocznie w roku 2012. Liczne błędy po stronie inwestora poskutkowały utratą lub nieuzyskaniem kluczowych dokumentów niezbędnych do realizacji projektu. Ich brak oraz pogarszające się warunki na rynku energetyki opartej na węglu sprawiły, że datę rozpoczęcia budowy kilkukrotnie przesuwano. W 2014 roku inwestor zakładał budowę pierwszego bloku w 2019 roku. Obecnie, ze względu na zmianę priorytetów inwestora, termin realizacji tego projektu pozostaje nieznany.

Elektrownia Północ stopniała o połowę

Elektrownia Północ została zaplanowana z dużym rozmachem – miała składać się z dwóch bloków o łącznej mocy 2000 MWe, była więc największą z nowych elektrowni węglowych planowanych w Europie.

W czerwcu 2014 roku inwestor opublikował nowy projekt budowlany, który przyniósł szereg zmian, w tym zmniejszenie mocy elektrowni o 400 MWe. Odchudzony projekt zakłada budowę dwóch 800-megawatowych bloków. Zmniejszono też ilość węgla, który byłby spalany w elektrowni: z 4,6 do 3,7 milionów ton rocznie dla obu bloków.

Budowę pierwszego zakładano na rok 2019, drugiego – na nieokreśloną przyszłość. Nowy raport o oddziaływaniu inwestycji na środowisko nie wyklucza też możliwości rezygnacji inwestora z budowy, nawet pomimo znacznego zaawansowania prac nad projektem i poniesionych kosztów w wysokości ponad 80 mln zł.

Brak pozwoleń i zaskarżone dokumenty

Podczas postępowania prawno-administracyjnego lokalni mieszkańcy wspierani przez organizacje społeczne ujawnili rażące błędy w dokumentacji, które dotyczącą wpływu inwestycji na środowisko oraz przypadki utrudniania społeczeństwu udziału w samym postępowaniu. W rezultacie inwestor stracił część pozwoleń, a termin realizacji inwestycji uległ znacznemu przesunięciu i obecnie nie jest znany.

Pozwolenie na budowę dla głównej inwestycji: uchylone, odwołanie inwestora.

Zezwolenie na emisję gazów cieplarnianych: brak.

Pozwolenie na budowę dla magistrali wodno-ściekowej: brak, postępowanie zawieszone.

Pozwolenie na budowę dla linii przesyłowych: brak.

Pozwolenie zintegrowane: postępowanie zawieszone na wniosek inwestora.

Nikt nie jest w stanie przewidzieć, kiedy i czy w ogóle pozwolenia te zostaną wydane i czy cały proces zakończy się pozytywnie dla inwestora.

Inwestor: węgiel się nie opłaca

Węgiel się nie opłaca – potwierdził to sam prezes zarządu Polish Energy Partners, grupy, która przejęła projekt Elektrowni Północ. W obszernym wywiadzie udzielonym portalowi wnp.pl zaznaczył, że przy obecnych hurtowych cenach prądu Elektrownia Północ będzie nieopłacalna, dlatego zamierza sprzedać projekt po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń.

Decyzja inwestora potwierdza to, o czym organizacje społeczne mówiły od dawna. W dobie ochrony klimatu i błyskawicznego rozwoju energetyki odnawialnej budowa elektrowni węglowych już się nie opłaca. Ekonomiczne realia nieubłaganie odsyłają węgiel do historii.

Elektrownia Północ na sprzedaż

Pierwsze sugestie co do ewentualnej sprzedaży Elektrowni Północ pojawiły się w lipcu 2014 roku przy okazji przejęcia aktywów właściciela projektu – Polenergia Holding – należących do Kulczyk Investments, przez grupę Polish Energy Partners (PEP).

W 2014 roku grupa Polenergia ogłosiła, że jeśli uzyska wszystkie pozwolenia, zakłada sprzedaż tego projektu w 2016 roku. Nie wiadomo, w czyje ręce miałby przejść projekt elektrowni – czy kupiłaby go jedna z polskich firm energetycznych, czy zagraniczny inwestor, być może z Chin. Polenergia zabiegała już o uzyskanie finansowania na budowę Elektrowni Północ z funduszu CEE Equity Partners, którego głównym inwestorem jest chiński Exim Bank.

Inwestor Elektrowni Północ stawia na energię odnawialną

W 2014 roku spółka Polish Energy Partners ujawniła swoją strategię inwestycyjną. Wynika z niej, że priorytetem są obecnie inwestycję w energetykę wiatrową i gazową, a nie węglową.Obecnie Poleneregia, do której należy projekt Elektrownia Północ, planuje uruchomienie 200 MW mocy na lądzie już w roku 2016 i rozbudowę projektów o kolejne 500 MW. Spółka stawia także na infrastrukturę gazową, która łączyłaby Polskę z Ukrainą z jednej strony, z drugiej transportowała do naszego kraju gaz z Niemiec.

Biorąc to wszystko pod uwagę, Elektrownia Północ mogłaby zostać zbudowana tylko pod warunkiem wzrostu cen prądu lub gdyby rząd stworzył system wsparcia dla projektów węglowych.

Działania inwestora doskonale pokazują, że czas projektów opartych na węglu nieubłaganie się kończy. Tworzenie warunków sztucznie podtrzymujących energetykę węglową tylko odsunie w czasie to, co na całym świecie jest już faktem – rozwój czystej, bezpiecznej energetyki opartej na odnawialnych źródłach.